czwartek, 20 czerwca 2013

Rozdział IV

- Też cię kocham - gdy jej usta wypowiedziały te słowa byłem najszczęśliwszym chłopakiem na świecie .
Nie dość że spotkałem tak piękną i wspaniałą dziewczynę którą od razu pokochałem to jeszcze ona odwzajemnia moje uczucia . Chciałem ją pocałować ale byłem przypięty do jakiegoś urządzenia. Teraz byłem pewien że nie mogę jej pozwolić odejść zbyt mocno ją kochałem .
- Obiecuję że jak wrócimy wynagrodzę ci to - ten wypadek to była moja wina musiałem się jej to wynagrodzić .
- Justin nie musisz naprawdę
- Ależ muszę , prawie przeze mnie zginęłaś - poczułem jak mój żołądek się wywraca na samą myśl o tym
- To nie była twoja wina !! Nie musisz mi tego wynagradzać - zaczęła krzyczeć - Zrozum to ... - powiedziała to prawie szeptem
- Nie muszę ale chcę - posłałem jej mój łobuzerski uśmiech na który jej policzku stały się różowe .
- Och niech ci będzie - powiedziała to poddając się i kładąc ręce na piersi - A co takiego zrobisz ?- puściła mi oczko
- To niespodzianka - posłałem jej buziaka . Tylko wzdychnęła
Do sali wszedł lekarz nie zauważyłem go dopuki powiedział że już późno .
- Jest już późno idźcie spać jutro możecie wracać do domu - uśmiechnął się i wyszedł
- Dobranoc kochanie
- Dobranoc Justin
Ashleys POV
Gdy się obudziłam Justin dalej spał a w sali była moja i Justina mama oraz śliczna brunetka zgaduję żę siostra Justina. Miała na sobie krótkie spodenki w panterkę i białą koszulę mgiełke oraz białe vansy. Włosy miała idealnie spięte w koński ogon.
- Hej , dzień dobry pani - przywitałam się ziewając .
Podbiegła do mnie rozradowana Caroline
- Hej jestem Caroline siostra Justina - przytuliła się do mnie ostrożnie . Była bardzo wesoła .
- Tak wiem Justin wspominał o tobie - uśmiechnęłam się do niej - Ja jestem Ashley .
- Miło mi cię poznać . Czy ty i Justin no wiesz .... jesteście razem -?? - spytała kręcac się .
- Nie w...- nie dokończyłam ponieważ Justin mi przerwał
- Tak jesteśmy - obdarował mnie jednym ze swoich najpiękniejszych uśmiechów .
- Jej super - podbiegła do Justina i przytuliła go co odwzajemnił z uczuciem . Widać było że zależy mu na siostrze.- Teraz będziemy najlepszymi przyjaciółkami - trochę mnie to zszokowało jednak w pozytywnym sensie - Znaczy jeśli chcesz . Chcesz ?? - pewnie zauważyła zmieszanie na mojej twarzy .
- Pewnie - wydawała się być urocza - Tak wogóle ile masz lat ? - uśmiechnęłam się do niej moim najszczerszym uśmiechem
- 15 - była tylko o rok ode mnie młodsza - a ty ??- na jej twarzy pojawiło sie zaciekawienie
- Ja mam 16 - na tą wieść ucieszyła się
- Jej jesteś tylko o rok ode mnie starsza
Zobaczyłam jak moja i Justina mama wchodzą do sali nawet nie zauważyłam kiedy wyszły .
- Już możecie wracać do domu - nareszcie będę mogła wynieść się z tego okropnego szpitala.
- Nareszcie ! - krzyknął Justin - Już miałem dość kurwa tego szpitala .
- Justin słownictwo - skarciła go jego mama na co ja i Caroline zachichotałyśmy .
- Bardzo śmieszne ha ha ha - odwrócił się w naszą stronę .
*
Wracaliśmy już do domu . Pożegnałam się z Justinem jego mamą i Caroline . Niestety obydwoje musieliśmy odpoczywać w domu . Kiedy dojechaliśmy mama pomogła mi dojść do pokoju . Położyłam się na łóżku wzięłam mojego Iphona i zadzwoniłam do Charlotte . Była moją najlepszą przyjaciółka a nie widziałam się z nią chyba całe wieki a przecież są wakacje .
- Hej Char - powiedziałam entuzjastycznie
- Hej Ash w końcu się odezwałaś , stęskniłam się za tobą - dobrze było usłyszeć jej głos .
- Ja też się za tobą stęskniłam . Może chciałabyś do mnie wpaść ? - naprawdę tego potrzebowałam .
- A może poszłybyśmy do jakieś knajpki ? - musiałam jej powiedzieć co się stało
- Nie mogę muszę odpoczywać w domu ..... miałam wypadek - słyszałam w słuchawce zszokowanie Charlotte - i teraz leże na łóżku ze wstrząsem mózgu
- Ale .... jak to się stało - była roztrzęsiona
- To nie jest rozmowa na telefon , wpadnij do mnie czekam . Opowiem ci co sie u mnie ostatnio działo a trochę tego jest - zachichotałam
- Za 10 min będę - potem usłyszałam tylko dzwięk w telefonie który oznaczał koniec rozmowy.
Tak jak mówiła , minęło jakieś 10 min a ja usłyszałam dzwonek do drzwi.
Charlotte zapukała do drzwi po czym weszła . Usiadła na łóżku obok mnie i przytuliła się
- Och Ashley jak to się stało .... Opowiedz mi wszytko - jej wyraz twarzy był smutny ale w oczach zauważyłam zaciekawienie
- Więc tak .... - nie wiedziałam od czego zacząć - Znasz tego chłopaka Justina Biebera ? - musiała wiedzieć kto to bo jak wypowiedziałam jego imie zaczęła się szczerzyć jak idiotka
- Słyszałam o nim podobno jest nowy i jest największym przystojniakiem w całym Stratford i podobno jest wolny , może się za niego zabiore - powiedziała to poważnie na co ja wybuchnęłam śmiechem ponieważ nie wiedziała najważniejszego .
- Nie jest wolny - zachichotałam
- Skad wiesz..... Chwila chwila czy ty z nim ?? No wiesz jesteście razem ? - pokiwałam głową na tak na co ona otworzyła szeroko oczy a ja poczułam pieczenie na mojej ręce
- Char czy ty mnie właśnie walnęłaś ?? - spytałam oburzona
- A jaki jest ?? - spojrzałam na nią pytająco - No wiesz w łóżku - zachichotała
-Charlotte !! -Wzięłam poduszke i rzuciłam w nią - Znamy się od kilku dni .... Ale jest dla mnie wszystkim ... - zarumieniłam się
- No dobra , to co z tym wypadkiem ? - usiadła po turecki i położyła głowę na rękach
- Więc tak poznałam Justina - wolałam jej nie mówić w jaki sposób - Zawiózł mnie do domu , poszłam spać a potem ktoś uderzał w okno otwarłam a tam był Justin pogadaliśmy chwilę a potem no wiesz.... samo się działo - skryłam twarz w dłoniach żeby nie patrzeć na reakcje przyjaciółki - Wtedy weszła moja mama i kazała się wynieść Justinowi , pokłóciłam się z nią i postanowiłam się wynieść .... do Jusa , potem prawie to zrobiliśmy ale przerwałam bo poczułam się źle . Justin zabrał mnie w jakieś cudowne miejsce na plaży mają tam domek . Zrobiliśmy piknik poszliśmy spać . Wracaliśmy do domu a potem już nic nie pamiętam . Obudziłam się w szpitalu razem z Justinem - kiedy skończyłam mówić zauważyłam jak łzy napływają do jej oczu a jej buzia jest otwarta ze zdziwienia . - Hej Charlotte nie płacz - przybliżyłam sie do niej żeby ją przytulić .
- Jak mam nie płakać skoro prawie straciłam przyjaciółkę! - krzyknęła załamanym głosem.
Postanowiłam nic nie mówić siedziałyśmy w ciszy kiedy mój Iphone zabrzęczał co oznaczało że dostałam wiadomość . Sięgnęłam po telefon i spojrzałam na ekran
"Nowa wiadomość - Numer nie znany "
Zdziwiłam się kto to mógł być ale otworzyłam wiadomość
" Hej kochanie i jak się czujesz ? Wszystko w porządku ? "
Przypomniałam sobie że nie zapisałam numeru Justina teraz to zrobiłam . Po czym odpisałam
" Wszystko w porządku jest u mnie moja przyjaciółka . A u ciebie wszystko dobrze ? :* "
- Kto to ?
- Justin pyta się czy u mnie wszystko w porządku - uśmiechnęłam się
Telefon znów zabrzęczał .
" Nowa wiadomość - Justin
 O mnie się nie martw :* Poradzę sobie . Pozdrów przyjaciółkę ;P "
- Charlotte masz pozdrowienia od Justina - puściłam jej oczko
- Jej ! - czasami zachowywała się jakby miała pięć lat - Pozdrów go też - w jej głosie słychać było podekscytowanie .
Z kim ja się przyjaźnie ? Z dzieciakami ?
" Do Justin
Moja podekscytowana przyjaciółka też cię pozdrawia "
" Od Justin
Powiedz jej że chcę ją poznać :* Napisz mi jak zareagowała "
- Justin pisze że chce się poznać - kiedy to powiedziałam pisnęła tak głośno żę chyba całe Stratford słyszało .- Ałć ! Charlotte moje uszy - wybuchnęłyśmy śmiechem
" Do Justin
Pisnęła tak głośno że dalej mnie bolą uszy .... "
" Od Justin
Hahaha co ona taka podekscytowana ? "
" Do Justin
A to nie słyszałeś co o tobie tutaj mówią ?! "
" Od Justin
Nie . A powinienem ? :/ "
- Co tam piszcie? - Charlotte chciała zaglądnąć w mój telefon  ale jej nie pozwoliłam .
- Justina ciekawi czemu jesteś taka podekscytowana - puściłam jej oczko
- No mu napisałaś ? - tylko westchnęłam
" Do Justin
Uważają że jesteś najprzystojniejszym chłopakiem w całym Stratford a to tego jesteś nowy i wolny ( nie wiedzą że jesteśmy razem ) . Gdybyś widział mine Charlotte kiedy jej powiedziałam że jesteśmy razem - niezapomniana ."
" Od Justin
Wyobrażam to sobie . Kochanie to ja już nie przeszkadzam a ty odpoczywaj . Kocham Cię :* "
" Do Justin
Ja cb też :* "
- No co mu napisałaś ? - to pytanie przywróciło mnie na ziemię
- Napisałam mu że dziewczyny uważają że jest najprzystojniejszy w Stratford i uważają że jest wolny - zachichotałam - i że byłaś zdziwiona kiedy powiedziałam że jestem z nim.
- No wiesz... chciałam się na niego zabrać ale mnie wyprzedziłaś - posmutniała na co wystawiłam jej język - Dobra zmieńmy temat . Za niedługo kończą się wakacje trzeba zrobić jakąś domówke którą każdy zapamięta - spodobał mi się ten pomysł - Pełno chłopaków , alkoholu dobra muzyka i ogólnie super ludzie . Co ty na to ?
- Pewnie super pomysł . Najlepiej zrobić to u ciebie bo masz duży dom a co najważniejsze..... basen - byłam podekscytowana , tą imprezę zapamięta każdy na bardzo długo.
- No a do tego moi rodzice wyjeżdżają na trzy dni więc zostaje sama z Jackiem .
- Już nie mogę się doczekać !
Usłyszałyśmy brzęczenie telefonu jednak to nie był mój
- Tak mamo co się stało ? - spytała zdziwiona Charlotte
- Co mamo jest dopiero szesnasta
- Dobrze już idę - poddała się .
- Sorki Ashley ale wiesz mama... - zaśmiała się .
- Pewnie nic się nie stało - przytuliłyśmy się
Podeszła do drzwi i wyszła .



______________________________________________________________________

Caroline jest słodka nie uważacie ?? :P hehe
Ciekawe czy zrobią tą imprezę bo zapowiada się fajnie hehe

Brak komentarzy: